Posty

Wiosna na fioletowo

Obraz
Lubię rabaty w jednym, zdecydowanym kolorze. Problem tylko w tym, że nigdy nie mogę się zdecydować na ten jeden, jedyny słuszny kolor w ogródku, bo mi innych od razu żal. Dlatego zaplanowałam nasadzenia tak, by kolory zmieniały się w ciągu roku. Teraz dominują fiolet i lila :)

Jesień idzie..

Obraz
Na szczęście między kolejnymi deszczowymi chmurami zdarzają się przejaśnienia. Tylko dzięki temu udało się nam zebrać dojrzałe owoce aktinidii i winogrona.

Oaza spokoju przy Domu Misyjnym w Pieniężnie

Obraz
Dziś druga obiecana fotorelacja z ogrodu Księży Werbistów w Pieniężnie. Ogród, który rozciąga się za ogrodzeniem Domu Misyjnego Św.Wojciecha, to prawdziwa oaza spokoju. Nikt Wam nie przeszkodzi w przechadzaniu się alejkami, zwiedzaniu zakamarków czy wypoczynku w cieniu drzew. W skalnej grocie, otoczonej bujną zielenią znajdziecie figurę Matki Boskiej, nieopodal na wzgórzu wznosi się figura Chrystusa.  Alejka prowadzi między starymi drzewami w stronę stawu. Po drodze mija się mały cmentarz. Zadbane groby są podobne jeden do drugiego. Każdy z nich otacza prostokątna rama wewnątrz której posadzono ozdobny krzew i osadzono czarny krzyż z niewielką tabliczką.Tu pochowani zostali misjonarze związani z Domem Misyjnym. Drugie miejsce o podobnym charakterze to Mauzoleum - niewielka kapliczka w jednym z narożników ogrodu. W jej wnętrzu za pomocą specjalnych tabliczek upamiętniono tych misjonarzy, których mogiły rozsiane są po całym świecie. W centralnej części og...

Ogród Werbistów w Pieniężnie

Obraz
Wybraliśmy się z córkami na zwiedzanie Muzeum Misyjno-Etnograficznego prowadzonego przez Księży Werbistów w Pieniężnie. Odwiedzenie tego miejsca szczerze polecam, bo zbiory są naprawdę imponujące. A tu chciałam pokazać pięknie wypielęgnowane ogrody, które otaczają budynek seminarium werbistowskiego. Dzisiaj opowiem o przedogródku, w następnym poście o tym, co znajduje się za bramą. Cudownie jest usiąść w cieniu wiekowych drzew na ławeczkach, które rozstawiono przed budynkiem i podziwiać jego architekturę. Na ściany z czerwonej cegły wspinają się zielone jęzory winobluszczu. W skrzynkach pod oknami pysznią się czerwienią pelargonie. Zadbane rabaty obsadzono bukszpanami, karłowymi drzewkami i kwitnącymi wiosną krzewami. Na klombach bujnie rozrastają się trawy ozdobne, a towarzystwa dotrzymują im róże, hortensje, żurawki i hosty. Pod jedną z nich znalazłam przycupnięte grzybki :)

Anioły w piwoniach

Obraz
Lubię piwonie. I te "tradycyjne" z mnóstwem płatków i te nowsze odmiany z ozdobnym środkiem. Mam w ogrodzie kilka odmian, kwitnących o różnych porach. Część już przekwitła ale te można jeszcze podziwiać:       Piwonii pilnują żeliwne aniołki. Dopinam do nich druciki podtrzymujące kwitnące pędy. Przyjemne z pożytecznym!  

Mój warzywnik

Obraz
Z chęcią napisałabym o wiośnie, ale za oknem biało... Wróciłam więc do przeglądania zdjęć archiwalnych z naszego ogrodu. Będzie post o ukrytych w gąszczu warzywach :)   Lubię wyskoczyć rano po szczypiorek do twarożku, po natkę do zupy czy świeżego pomidora. Warzywnik, choćby nawet symboliczny musiał się zmieścić w podmiejskim ogródku. Aby nie rzucał się zbytnio w oczy wydzieliliśmy na niego miejsce przy granicy działki. Od strony sąsiada  warzywnik osłaniają drewniane kraty po których wspina się aktinidia i bezkolcowa jeżyna. Tu na zdjęciach krzaczki zaraz po posadzeniu. Nie do wiary, że były kiedyś takie malutkie!     Miejsce trawy zajęły grządki na zioła i warzywa. Najokazalej rozrasta się co roku rabarbar. Dobrze, że posadziłam go w narożniku, bo zawłaszczyłby sobie całą przestrzeń. foto B.Rzepecki Od strony domu warzywnik ogrodzony jest niewielkim płotkiem z wiejską furtką. Przy płocie rosną piwonie, kosmosy i firletki. Dziś tak się rozrosł...

Zielony Płot

Obraz
Lubicie oglądać programy typu "ogrodowe metamorfozy"? Do paskudnego, buro-nijakiego zakątka przyjeżdża ekipa i zaczyna się prawdziwa magia. Szast-prast i już zieleni się świeżo rozwinięty dywanik murawy. Szur, szur - zamiast udeptanej ziemi  bieli się ścieżka ze żwiru. Tam staje dwumetrowe drzewko, tu zagonek kwitnących bylin, jeszcze tylko leżaczek i  można wypoczywać. Bez żmudnego wysiewania, czekania aż urośnie, podwiązywania, uszczykiwania itd. Zresztą, co tam dwumetrowe! Pamiętam jak niedaleko mnie deweloper urządzał ogród przy domu pokazowym zwożąc specjalnymi samochodami zupełnie dorosłe lipy i graby.  Pewnie niejednej osobie marzy się taka szybka przemiana... A ja chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o pomyśle, który w tę tęsknotę za gotowym ogrodem  świetnie się wpisuje. Na targach w Gnieźnie mieliśmy stoisko w sąsiedztwie firmy Zielony Płot. Ich płoty są nie tylko zielone, ale przede wszystkim żywe i kwitnące! Wyobraźcie sobie, że właśnie wprowadzacie się ...