Opowieści z mchu i paproci
Lato wróciło na chwilę, a u mnie powoli zakrada się jesień. We wtorek kupiłam kilka doniczek wrzosów i małe paprotki. Część wrzosów trafi do przedogródka, gdzie tworzy się powoli mini-wrzosowisko. Zeszłoroczne nabytki też już tam kwitną. Dotrzymują towarzystwa iglakom i świerczkowi, który kiedyś był świąteczną ozdobą pokoju dziecięcego. Miał wtedy nie więcej niż 10 cm i cały był oprószony sztucznym śniegiem. Reszta wrzosów trafiła do doniczek. Zasiliły moje ulubione "gliniaczki", szary koszyk a nawet donice w salonie :) Paprocie włożyłam do doniczek z niebieskim wzorkiem. Ładnie się prezentują na drewnianej skrzyni. Skrzynia czeka na renowację, a na razie robi za tarasowy stolik. Reszta paprotek miała trafić do doniczki - rynienki na kuchennym oknie, ale jak to zwykle bywa życie miewa inne plany. Wczoraj byłam z młodszymi córkami na giełdzie, żeby odebrać zamówione do sklepu towary. I tam moje małe skarby w poszukiwaniu swoich różnych "skarbów" zapę...