środa, 7 marca 2012

Wizyta w The New York Botanical Garden

Odwiedziliśmy ten ogród latem. Tak dla ochłody, bo upalne lato w Nowym Jorku to koszmar. Central Park już mieliśmy "oblatany" wszerz i wzdłuż, więc wybraliśmy się dla odmiany na Bronx. Wycieczka była udana z kilku powodów, jeden z nich na fotkach poniżej :)
Niestety, z racji pory roku ominęła nas przyjemność oglądania kwitnącego ogrodu rododendronowego, kolekcji magnolii i przepięknych widoków wzgórza obrośniętego kwitnącymi wiśniami i jabłoniami z różnych stron świata. Za wcześnie było też na oglądanie kolekcji chryzantem. Mogliśmy za to nacieszyć oczy setkami kwitnących liliowców w różnych odmianach.


Odwiedziliśmy również ogródek ziołowy, gdzie wśród miododajnych roślin uwijały się pracowite owady.



Ogród skalny, jeden z najpiękniejszych zakątków Ogrodu Botanicznego był akurat w trakcie rearanżacji, mogliśmy go pooglądać przez płotek. To widoczek "po drodze" do części leśnej:


Wstyd się przyznać, ale daliśmy nogę z pięknego różanego ogrodu Peggy Rockefeller Rose Garden gdzie rośnie ponad 600 odmian róż. Nie daliśmy rady w palącym słońcu nacieszyć się tymi cudnymi krzewami. Za to zwiedziliśmy z przyjemnością ogród roślin zimozielonych z imponującą kolekcją iglaków.





P.S. a to nasi przyjaciele z ogrodu:




 

4 komentarze:

  1. Piękna zieleń.. Aż chciałabym się tam przenieść.

    OdpowiedzUsuń
  2. he he .. jaki zajączek tam wygląda :)
    Też mam zajączka.. właśnie siedzi w klateczce i zjada jedzonka i trawkę skubie :)
    Pozdrawiam !
    i zapraszam na swojego bloga:
    http://pani-motylkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez bym chciała tam być :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń