czwartek, 24 marca 2011

Biało i błękitnie

Wystarczył jeden słoneczny dzień, aby zatęsknić za latem.
Postanowiłam korzystając z aury zrobić porządki na tarasie. Jesienna kompozycja, która pięknie wyglądała nawet pod śniegiem teraz straszyła smętkiem. Wrzosy szare, chryzantemy uschnięte.


Teraz wiosenna aranżacja na tarasie wygląda tak:


W donicy dużej: biały wrzosiec i stokrotki
W średniej: miniaturowa wierzba i stokrotki
W małych doniczkach niezapominajki.

poniedziałek, 21 marca 2011

Ogród w konewce

Jak sobie zapewnić "wiejski" ogródek w miniaturze? Może zakładając go w cebrzyku lub konewce?
Konewka nie musi być nowa, a kwiaty najlepiej jednoroczne i kolorowe.


Tu opis jak powyższą aranżację zrobiła Liz: http://hoosierhomemade.com/antique-watering-can-with-flowers/


Tu z kolei tulipany, pilnujace dzielnie wejścia do domu (zdjęcie z jupiterimages).


Tu wersja wisząca z http://demoncherrystock.deviantart.com/


Dla romantycznie usposobionych wersja "konewkowa" z http://www.party-ideas-galore.com/

A to konewka z http://www.agohome.pl/ - do zagospodarowania :)  Spodobały mi się te białe kwiatowe ozdoby. Są wypukłe. Do kompletu jest jeszcze metalowy wazon stylizowany na bańkę na mleko i osłonka-wiaderko.

niedziela, 13 marca 2011

Wiosna, wiosna...

Nareszcie mogę otwarcie przyznać, że do mojego ogrodu zawitała wiosna. Wczoraj zakwitły ranniki, a dziś rano wytropiłam pierwszego hiacynta. Tulipany, krokusy i narcyzy na razie nieśmiało wysuwają zielone listki, ale  pewnie i one już niedługo bedą cieszyć oczy. Hurra!!!

czwartek, 10 marca 2011

Na tronie

Nawet w ogrodzie można poczuć się jak w sali tronowej.
Zwłaszcza jeśli doskonale wtapia sie on w otoczenie (Szkocja):


Albo jest tak duży, że można zaprosić na niego także swoich przyjaciół (Holandia):


piątek, 4 marca 2011

Baśniowy ogród projektu Gaudiego

Ekscentryk, geniusz architektury a po trosze szaleniec, którego dzieła po dziś dzień  zachwycają i szokują. Antonio Gaudi. Fascynat natury i jej dzieł. Park Güell jest tego doskonałym przykładem. Trudna działka na zboczu góry została pod jego kierunkiem zagospodarowana tak, aby wykorzystać jej naturalne walory a to co "sztuczne" zbudowano wykorzystując lokalne materiały budowlane i odporne na suszę, mało wymagające rośliny naturalnie występujące w okolicy. Będąc w Barcelonie warto spędzić tu kilka godzin. Najlpiej przyjść z samego rana, kiedy wielu turystów odsypia nocne eskapady a poranne słońce pięknie rozświetla szczegóły filarów i mostków.


Już na wejściu, po obu stronach bramy witają nas baśniowe domki, wyglądające trochę jak chatki z piernika lub domki elfów z dziecięcej książeczki. Na wprost wejścia,  na schodach pyszni się kolorami tęczy moziakowa fontanna w kształcie jaszczurki i węża.  Jednym z charakterystycznych elementów parku jest ogromny, stanowiący z najdłuższą ławką świata taras widokowy.  Rozciąga się z niego wspaniała panowama Barcelony. Pod tarasem w tzw. Sali Hipostila 86 niezwykłych kolumn podtrzymuje strop, służąc również za system odprowadzania wody z tarasu widowkowego (kolumny są puste wewnątrz). Woda ta jest gromadzona w ogromnych zbiornikach. W ogrodzie podporządkowanym naturze nic nie powinno się przecież marnować!




Inspiracji do zmian w swoim ogrodzie przywieźlismy mnóstwo. Znów sobie przypomniałam, że kolorowe mozaiki w ogrodzie mogą być piekną dekoracją. Michałowi podobały się niebotyczne kamienne kolumny.

A tu jeszcze ciekawostka: kolumny na niektórych tarasach zostały tak zaprojektowane, aby znalazały tam swoje bezpieczne schronienie ptaki. W specjalnych niszach mają swoje gniazda np. gołębie.

wtorek, 1 marca 2011

Gigantyczna lilia w ogrodzie

Zauroczyła mnie. Mam w swoim ogrodzie sporo lilii, ale ten himalski gigant napotkany w angielskim przyzamkowym ogrodzie zrobił na mnie naprawdę wielkie wrażenie.  Cardiocrinum giganteum dorasta nawet do 3-4 metrów! Od lilii "zwykłych" odróżnia je przede wszystkim w sercowaty kształt liści (z greckiego kardio - serce i krinum -lilia). Kwitnie na biało latem i pachnie.


Niestety, jest rosliną monokarpiczną, czyli po kwitnieniu zamiera i dopiero jej nowe cebulki przybyszowe zakwitają po ok 5 latach. Najlepiej wygląda w grupie kilku roślin w półcienistym zakątku ogrodu. W Polsce roślina ta występuje jeszcze dość rzadko. Bez trudu mozna kupić jej nasiona, jednak hodowla z nasion trwa kilka lat. W ubiegłym roku udało mi sie znaleźć polski sklep internetowy oferujący cebule. Kupiłam i przeżyłąm wielkie rozczarowanie. Cebula dotarła do mnie na wpół zgnita. Nie dało się jej uratować. Poza tym była zdecydowanie mniejsza niż w opisie, a to oznaczało dłuższe oczekiwanie na efekt :(
Nie pozstaje mi nic innego jak zapolowac na cebulkę gdzie indziej.