piątek, 8 lipca 2011

Rozdeszczyło się na dobre

Wam też mama mówiła, że od deszczu się rośnie?  Ja to już pewnie niewiele, ale dzieciaki jakby faktycznie trochę podrosły :) Biegały po deszczu dopóki całkiem nie przemokły. Roślinom też deszczyk służy - trawa wyrosła ekspresowo. Dobrze, że w przerwie między kolejnymi porcjami "mokrego" udało się trochę  przystrzyc trawnik.
Ja pobiegałam po deszczu z aparatem, bo przecież nic tak dobrze nie dodaje kolorów roślinom jak deszcz :)



Hamak po raz kolejny zamókł doszczętnie. Jakoś w tym roku nie ma zbyt wiele okazji by się zaszyć
w gęstwinie, na hamaku, z książką.


Hamakowi woda nie służy, za to liście botanicznego klematisa błyszczą po nim jak nawoskowane.


Białe floksy kwitną jak szalone...Na tle soczystej zieleni widać je z daleka. 


A mojemu psu... powoli rosną płetwy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz