piątek, 15 maja 2015

Zachwycająca wisteria

Glicynia to roślina ciepłolubna, pochodząca z Dalekiego Wschodu, po wyjątkowo mroźnej zimie może nie zakwitnąć. Na szczęście w tym roku zima była łagodna, a nasze wisterie po kilku latach nierównej walki z klimatem już się nieźle rozrosły i wreszcie mamy na altanie upragnione girlandy kwiatów.




Glicynie rosną u nas osłonięte murkiem od chłodnych wiatrów. Pomimo tego w pierwszych latach kilka razy zdarzyło się, że podmarzły. Na szczęście to żywotne pnącze i szybko wypuszczały nowe pędy. Posadziliśmy przy altanie odmianę niebieską i białą. Niebieska kwitła już kilkakrotnie, biała pierwszy raz wypuściła paki. Czekam z niecierpliwością kiedy zobaczę jej kwiaty.  Jak mało nam potrzeba, by się cieszyć, prawda?

3 komentarze:

  1. Aga - ja mam 10letnia, zrobila sie olbrzymia ma pedy powyzej tarasu na podwyzszeniu czyli w gorze jest jakie 4-5m, oslonieta od wiatrow budynkiem sasiada. slonce przez wiekszosc dnia. liscie piekne zielone i ani razu mi nie zakwitla :( co robic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy Ty ją regularnie, mocno przycinasz? Co roku na wiosnę (w marcu) trzeba koniecznie przyciąć wszystkie słabsze, cienkie albo podmarznięte pędy, a latem skrócić te nadmiernie rozrośnięte. Ja na przełomie lipca i sierpnia skracam tegoroczne pędy mniej więcej o połowę. Bez cięcia glicynia idzie "na dziko" i wykształca masę pędów ale bez kwiatów. Przy takiej starej roślinie podobno pomaga również skrócenie korzeni - przecinasz je szpadlem w odległości ok metra od pnia. No i o wiosennym podlewaniu warto pamiętać, bo inaczej może zrzucić zawiązane paki.

      Usuń
  2. Wisteria w wydaniu bonsai jest jeszcze piękniejsza :D zapraszam do siebie na bloga :D
    --------------------------------------------
    http://rudagarden.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń