poniedziałek, 4 czerwca 2012

Niebieski początek lata

Pogoda "chwastowa" jak mawia moja znajoma - niby nie za zimno ale za to mokro, więc chwasty rosną na potęgę. Ale jak się tu z nimi rozprawić kiedy ciągle kapie? Wyskoczyłam w przerwie między jedną a drugą burą chmurą na chwilę, żeby nacieszyć oko kwiatami. Początek lata u mnie jest gównie fioletowo-niebieski. Jak tylko ze sceny zejdą tulipany zaczynają kwitnąć irysy, bodziszki, orliki, ogóreczniki, szałwia i kocimiętka.






W głębi widać zwiastuna kolejnego koloru, który niebawem pojawi się  moim ogrodzie. Pełnia lata będzie czerwono-pomarańczowa :)

3 komentarze:

  1. U mnie podobne kolory królują i oprócz chwastów, są mszyce :-(. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak przyjemnie popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie kolory to również i moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń