poniedziałek, 28 lutego 2011

Syrenka po hawajsku

Jeśli marzy się Wam ogród po hawajsku, koniecznie znajdźcie w nim miejsce na oczko wodne i ... syrenkę. Dlaczego akurat syrenkę? Spójrzcie na fotki :)


Ewentualnie rzeźbę hawajskiej piekności :)


Hawaje przez wielu są nazywane rajem na ziemi. Nic dziwnego - ciepło, kolorowo i wody pod dostatkiem. Egzotyczne kwiaty pięknie pachną, plaże nęcą widokiem czystej wody, na każdym nieomal kroku można spotkać niezwykle piękne wodospady. Storczyki i hibiskusy są tu chyba we wszytskich barwach, wzorach i odmianach. Podobnie jak niezwykle kolorowe ptaki. No i te niesamowicie pachnące plumerie...

W naszym klimacie trudno to odtworzyć, można się jednak pokusić o kilka hawajskich akcentów w ogrodzie. Hibiskusy (czy Ketmie jak kto woli) są dostępne w odmianach przeżywających bez trudu naszą zimę. Także palmę mrozoodporną można już w cieplejszych regionach Polski posadzić.


Na zdjęciu powyżej hibiskus z mojego ogródka :)
Czerwony imbir i plamerię raczej tylko w doniczce (latem na taras, zimą do domu). Do tego hamak, hawajska koszula, drink z palemką i orzeszki macadamia (tak, to te które rosną tylko na Hawajach). Osobiście polecam także ananasowe wino, ale zdobycie go poza wyspami graniczy z cudem :)

Ach! I jeszcze ciekawostka:  bonsai na lawie. Można hodować w domu (nasze ma się świetnie). Kupiliśmy je w sklepiku http://www.dansgreenhouse.com/bonsai.html 

czwartek, 24 lutego 2011

Omszałe ślady przeszłości




Patyna ma swój nieodparty urok. Nadaje tajemniczości i sprawia, że "pozieleniałe" przedmioty zyskują niepowtarzalny wyraz. Detale ogrodowych rzeźb, waz czy donic nabierają jakby nowego życia. Co zrobić jeśli nie jesteś szczęśliwym posiadaczem starego, tajemniczego parku lub ogrodu? Spróbuj spatynować nowe przedmioty. Najlepiej gliniane, betonowe lub z piaskowca. Te materiały są porowate i mech będzie miał jak się na nich zadomowić. Przedmioty z wypolerowanego kamienia nie nadają się do patynowania. Wybrany przedmiot trzeba posmarować jogurtem, najlepiej takim do którego wcześniej domieszasz pokruszony na kawałki podsuszony kawałek mchu. Zabieg najlepiej powtórzyć kilkakrotnie, za kazdym razem po całkowitym wyschnięciu poprzedniej warstwy.

środa, 23 lutego 2011

Anielskie granie

Chociaż za oknem zimno i śnieżno ja myślami jestem już w letnim ogrodzie.  A tam bujnie się rozwijają kolorowe kwiaty. W ubiegłym roku dla tych, które potrzebowały dodatkowego wsparcia (szczególnie piwonii) ustawiłam w ogrodzie specjalne metalowe podpórki.  Nietypowe, bo "anielskie".




Żeliwne postacie aniołków grajacych na skrzpcach i na trąbce zostały sztucznie postarzone. Dzięki temu były zabezpieczone przed niszczeniem, a równocześnie zdobiły rabaty. Na zimę aniołki trafiły do garażu. Przydadzą się na wiosnę, bo podwiązywanie łodyg najlepiej robić jak najwcześniej, kiedy rośliny są jeszcze małe. W przypadku roślin bujnie się rozrastająych  do podpierania świetnie się nadają wbite w ziemię najzwyklejsze gałęzie pospolitych krzewów. Latem zupełnie nie będzie ich widać spod liści i kwiatów.